Zatonięcie promu na Morzu Czerwonym
Pt, 2006-02-03Egipski prom, który zatonął na Morzu Czerwonym, być może nie spełniał norm bezpieczeństwa – stwierdził prezydent Egiptu. Na pokładzie statku znajdowało się ponad 1400 pasażerów. Uratowano co najmniej 290 osób. Statek "Al Salaam 98" płynął z Arabii Saudyjskiej; w piątek rano miał zawinąć do egipskiego portu Safaga. W nocy prom jednak zniknął z ekranów radarów – gdy ekipy poszukiwawcze przybyły na miejsce, gdzie ostatni raz widziano statek, pływały tam tylko szalupy z ludźmi. Z helikopterów zauważono też unoszące się na wodzie ciała. Prom zatonął około 40 mil od egipskiego portu Hurghada.
Początkowo mówiono, że statek nie nadał sygnału SOS. Te informacje dementują jednak anonimowi przedstawiciele brytyjskiego Ministerstwa Obrony. Wezwanie o pomoc zostało odebrane przez centrum koordynacji ratownictwa morskiego w Szkocji, a następnie przekazane dalej.
Akcję ratunkową utrudnia zła pogoda; woda jest bardzo wzburzona, wieje mocny wiatr. Szanse na przeżycie zwiększa fakt, że woda w morzu jest stosunkowo ciepła – ma około 20 stopni Celsjusza. Wiadomo, że uratowało się co najmniej 290 osób - taką liczbę przekazał agencji Reutera przedstawiciel armatora. Według informacji agencji AFP, zatonięcie przeżyło około 300-400 osób. Prawdopodobieństwo odnalezienia kogoś żywego maleje jednak z godziny na godzinę. Więcej na ten temat:
Źródło: RmfFM